czwartek, 25 czerwca 2009

Dir en Grey, yey














































Rzadko[uh,ani rz ani ż mi w tym słowie nie leży...] w ogóle koncertuję,ale jakoś w tym roku odbijam sobie za wszystkie czasy[Openerze,nadchodzimy!].
Tak więc na koncercie j-rockowego Dir en Grey byłam ze znajomą... i tłumem psychofanek o nieumytych włosach i za małych bluzkach >< href="http://restyle.pl/">restyle.pl, bardzo piękny z reszą i mój ukochany.
Bluzka/sukienka, buty i legginsy zwyczajowo H&M.
Miny z dupy,bo słońce w oczy.


I'm a person who rarely goes to any concerts but lately i've been catching up with music[ Open'er here we come!]
So i was on Dir en Grey concert with a friend...and a mass of fugly,greasy-haired psycho fans >< href="http://restyle.pl/">restyle.pl
Tee/dress, leggins, shoes as always-H&M
Faces suck cause of the sun in my eyes.


Kawałek tego,co panowie robią, wybrałam coś w miarę do posłuchania ;) Here.

4 komentarze:

  1. Gorset jest niesamowity, a z taką figurą możesz go nosić bez przerwy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rispekt:P
    Gorset cudny , noś , noś , noś !

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę sobie sprawić gorset tego typu, bo jesden mam, ale to nie jest TO.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądasz w tym gorsecie;)

    OdpowiedzUsuń