środa, 29 lipca 2009

King of Cards















Opener'owa pamiątka :3

Nie mam pojęcia,jaki ma z Prodigy związek,ale mam to gdzieś,bo koszulka ma fantastyczną gramaturę,zupełny kosmos w porównaniu z tymi szmatami w sieciówkach.
No i wpisuję się w trendy,bo mam nerdy :P
Pierwsze i jedyne,jakie na siebie przywdzieję,bo mnie ten trend odrzuca.
Koszulka jednolicie szara,zieleń wielce jaskrawa.


Souvenir from Open'er Festival :3

O have no idea how this graphic is related to The Prodigy[ seriously, i've even chcecked all their albums' covers...and all i found was this ] but it has fantastic structure, not alike those rags from H&M

And i'm trendy having nerds. One and olny cause i really hate this tendency to wear things that doesn't suit most of ppl.
Tee is grey, green is flashy

3 komentarze:

  1. Świetna ta koszulka. Ostatnio poszukuję ubrań o prostym kroju za to z ciekawym nadrukiem. Może sama coś uczynię w tym kierunku (gładki t-shirt+flamaster).

    Jesteś jedną z niewielu szafiarek, której styl naprawdę mi się podoba. Reszta dziewcząt niestety wciąż powiela te same schematy. Pozdrawiam!

    PS. Twój gorset z re-style wymiata :)

    -------------------------------------------

    W wolnej chwili zapraszam do siebie na szczyptę muzyki, grafiki... i innych cudowności :) http://zepsuterzeczy.pinger.pl
    Mój blogspot czeka na rozbudowanie więc na razie się uzewnętrzniam moje zainteresowania na miniblogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, bawełna mięsista bardzo, a te haendemy to prawie przeźroczyste się zrobiły jakieś dwa sezony temu.

    A ja nerdy mam. Pangea, dlaczego życie jest takie złośliwe; 5 lat temu szukałam takowych i nigdzie nie było, a teraz się dosłownie potykam o laski, i to z oryginalnymi Ray Banami (Znaczy, moje mają szkła większe i oprawki cieńsze, no ale wiesz), Bozi dzięki, nigdzie nie widzę na ulicy czerwonych i to się, cholera, na razie nie kończy, a ja tak z utęsknieniem czekam, aż trend zdechnie. Może potem będą za psie pieniądze używane oryginały, nadziejam. Dla nich to trend na pół roku, dla mnie - na co najmniej 5, 6 lat ;D

    OdpowiedzUsuń