sobota, 21 listopada 2009

Fioletowa beza





































Nadal w słodkim nastroju :3

Byłam wczoraj na SWAPie w Łodzi[takie spotkanie,na którym laskie się znoszonymi ubrankami wymieniają :3] i ta spódnica jest jednym z łupów :)
*rada mała-jeśli masz spódnicę,której nie nosisz,bo ma nieciekawy krój bądź jest za szeroka, złap ją w pasie paskiem,a nabierze zupełnie nowego charakteru :)
Często tak robię ze spódnicami 3/4,których już nie noszę,podciągnięte do talii mają idealną długość do kolana oraz wyglądają ciekawie spięte paskiem :D
Mini-poncho i czapka są dziełem mojej super mamy,którą zarzucam projektami,a ona dzielnie je dzierga ;D


^^^^^^^^^

Still in the sweetest moods :3
I
've been to the SWAP yesterday[you know,place where girls gather up to chat and exchange clothes?] in Łódź and that skirt is a treasure from that evening :3
*Good to know - if you're bored with your skirt or it's shape doesn't suit you anymore, gather it up in your waist with a belt and it will become something totally new!
Mini-poncho and a hat are goodies made by my super mum who is constantly flooded with patterns from me but she manages to complete all of them :D


jacket - bershka
cardigan - H&M kids
bag - H&M

8 komentarzy:

  1. Znam ten trik z paskiem ;) też go stosuję w wypadku spódnic, które mi się nie podobają i zawsze to się sprawdza :) .. Ale jesteś konsekwenta z tym zamiłowaniem do fioletu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fantastycznie wyglądasz! :D:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne odcienie fioletu, ale beza kojarzy mi się z jakimiś krąglejszymi kształtami, a ty szczupła niczym eklerek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej! To Ty! Kompletnie nie wiedziałam, że jesteś z Łodzi… W sensie, nie skojarzyłam. Cholerka - ominęło Cię wczorajsze spotkanie szafiarek… Następnym razem na pewno dam Ci znać! :)

    Fajna spódnica ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba za późno jednak przyszłam na tego swapa, bo nic nie udało mi się upolować... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne zestawienie fioletów:-) ślicznie wyglądasz w tej czapce:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem za miesiacem fioletu ale tak wlasciwie to moglby sie nazywac miesiacem pangea bo ty mi sie z niczym innym tak mocno nie kojazysz jak wlasnie z tym kolorem :D

    OdpowiedzUsuń