niedziela, 30 maja 2010

Cthulhu with a rib[b]-on

Kilka dni temu na portalu stylio pokazał się artykuł o nowościach biżuteryjnych w croppie...
Oczywiście pierwsze co rzuciło mi się na oczy to ośmiornica i jej macki!
Jest to ta sama ośmiornica,która prześladuje mnie od dobrych 2 lat na allegro, ebayu i innych serwisach,gdzie można znaleźć perełki, ale zawsze była albo za droga, albo po prostu ją przegapiałam :<>

A że w croppie teraz taki bajer jest,że przy zakupie 2 rzeczy tańsza jest za złocisza, to mam i kokardkę <3
Wydaje mi się, że jest to bardzo oklepany już motyw, dlatego popracuję trochę nad nią,żeby nadać jej trochę charakteru...na pewno zakryję tę czerwoną farbę :P















































Cropp pendants
octopus - 24zł
ribbon - 10zł [1zł in promotion]

Tiki tiki kosmetiki

sesja sesja sesja
cosplay cosplay cosplay
innego wytłumaczenia dla zaniedbywania bloga nie mam,za wszystkie bardzo żałuję :<
marzy mi się Czasowstrzymywacz,co by mi czas rozciągnął,żebym mogła zdążyć zrobić projekty, strój na konwent i jeszcze się porządnie codziennie wysypiać T___T

Enyuejs!
Wpadły mi w oko tutoriale niejakiej Michelle Phan , której to filmiki od dłuższego czasu przewijają się w moich jutjubowych plejlistach, ale zainspirowana jej tutorialem 'majkap a la Tim Burton stajl' postanowiłam w końcu uzupełnić kosmetyczkę o parę perełek i o tym jest dzisiejszy post :3
[wcale nie dlatego,że nie chce mi się robić zdjęć ubrań, a poza tym nie wychodzę prawie z domu,a dres i podkoszulek są wygodne,ale niezbyt interesujące ;)]


Dzisiejszy post powinien być sponsorowany przez firmę INGLOT gdyż do tego sklepu wpadłam,pokazałam listę, wydałam tyle co na fajne buty, ale moja kosmetyczka NOW IS COPLETE! [*satan' theme* from The Pick of Destiny]























Gdyby ktoś byłby zainteresowany [polecam ten zestaw dla wszystkich bladolicych, które wiedzą, jak ciężko jest znaleźć odpowiednie tony do białej skóry ><]
Loose Powder no. 14
Cream Concealer no. 64
Cream Blush no. 90 [pretty pink cheeks :3]

oraz Eyebrow Pencil z temperówką i grzebyczkiem i pędzel [wreszcie mam porządny pędzel nie tylko do farb >:D] do rozcierania cieni, który polecam wszystkim jako taki podstawowy rozcieracz,bo robi swoje bardzo dobrze [akurat nie wykorzystałam go w tym makijażu,sori]

ALE żeby nie było tak różowo[...eh,zła metafora] to szminka,na którą się połasiłam jest w kolorze prawie identycznym co moje usta [no. 826] więc właściwie nie wiem po cholere mi ona :<























Rano, w ciągu dnia, wieczorem i zawsze kiedy się nie umaluję wygladam tak:























[minus spękane usta które bez pomadki umierają w trybie ekspresowym T_T]
Cerę mam dość gładką, głównym problemem są przebarwienia i zaczerwienienia, które po alkoholu/w złości czy innych emocjach intensywnych wyłażą w dziwnych plamach i robią ze mnie
pijaka...choć akurat nos zawsze jest zimny i blady :P


A teraz trochę mazidła w różnych kolorach et voila:
























Baza to Maybeline New Affinitone Foundation no. 09 Opal Rose [to prawie o ile nie najjaśniejszy odcień w tej linii, o wiele jaśniejszy niż u większości innych firm]Do tego eyeliner Maybelline Black 61 [choć bardziej polecam ten z Sephory, jest tak samo gęsty, ale krótszy pędzelek lepiej się prowadzi po oku]+ mascara Lash Plumper Black, którą też bardzo polecam bo świetnie wywija końcówki <3
No i ta szminka,która jest prawie niewidoczna,yay...
Dla porównania:
Po prawej makijaż bez korektora i na starym pudrze
po lewej jest korektor,nowy puder, kredka do oczu i szminka.
A teraz szukamy 5 różnic bo ja ich nie widzę prawie wcale... Może tylko nowy puder jest jaśniejszy, ale takie było jego założenie ;)



















***
zdjęcia nie grzeszą ostrością,bo ustawiłam w aparacie efekt rozmycia i nie umiem go wyłączyć Y_Y'

And again:
INGLOT
-Loose Powder no. 14
-Cream Concealer no. 64
-Cream Blush no. 90
-Lipstick
no. 826
Maybeline New Affinitone Foundation no. 09 Opal Rose
Maybelline Black 61 eyeliner
Sephora Lash Plumper Black mascara